Zamieszanie przed Trybunałem. Polityczne spektakle zamiast procedur
Podczas events przed Trybunałem Konstytucyjnym doszło do sytuacji, którą politycy opozycji określają mianem kompromitacji. Politycy Prawa i Sprawiedliwości mają nadzieję, że zbliżający się Marsz Niepodległości przesłoni nieprzyjemne wspomnienia z tego dnia.
Przed gmachem Trybunału Konstytucyjnego odbył się happening, który wzbudził kontrowersje. Uczestnicy zajęci byli śpiewaniem, tańcem oraz handlem biżuterią i zegarkami, co spotkało się z krytyczną oceną obserwatorów życia politycznego.
Zdaniem komentatorów sytuacja przybrała absurdalny charakter. Zamiast poważnej dyskusji na temat kwestii konstytucyjnych, miejsce wydarzania stanowiło scenę dla działań, które trudno uznać za istotny wkład w debatę publiczną.
Kierownictwo Prawa i Sprawiedliwości, na czele z Jarosławem Kaczyńskim, liczył na to, że zaplanowany na zbliżającą się datę Marsz Niepodległości będzie w stanie odwrócić uwagę opinii publicznej od poprzednich zdarzeń i przywrócić wizerunkową inicjatywę ugrupowaniu.
Incydent przed siedzibą Trybunału ukazuje rosnący rozdźwięk między wymową instytucjonalną a rzeczywistością street-level'owych działań politycznych, gdzie choreografia wydarzeń staje się równie ważna jak sama zawartość merytoryczna.
Na podstawie materiału WP. Link do oryginału →

Rewolucja na głowie
Wizja cyfrowego wyświetlacza HUD (Heads-Up Display) zawieszonego przed oczami motocyklisty przestała być rekwizytem z filmów sci-fi. Szwajcarski start-up Aegis Rider, we współpracy
Czytaj na PolskaNaMotocyklu.pl →